|
Dla sławy kraju i regionu |
|
|
Tomaszowscy strzelcy pokazują nowo oblicze. Blisko 12 lat istnieje w Tomaszowie Związek Strzelecki „Strzelec", chociaż już kilka lat wcześniej działały nieformalne grupy strzeleckie. W tych pionierskich latach - podobnie jak i obecnie - członkowie tej organizacji szkolili się na wzór wojskowy. W wakacje uczestniczyli w prawdziwych poligonach wojskowych.
Członków „Strzelca" widać niemalże na każdym kroku. Bez nich trudno wyobrazić sobie jakąkolwiek uroczystość patriotyczną. To oni trzymają honorowe warty przy pomnikach, składają wieńce przy okazji uroczystości rocznicowych, przypominają chwile triumfu naszej Ojczyzny, kształtują postawy patriotyczne. Na szkoleniach uczą się, jak żyć i bronić najcenniejszego dobra, jakim jest niepodległa Ojczyzna. Takie oblicze „Strzelca" poznaliśmy i zaakceptowaliśmy.
Ostatnio „Strzelec", czyli Jednostka Strzelecka 2019, ukazuje swoje nowe oblicze i wciela się w nowe role. Bardzo aktywnie i z nader pozytywnym skutkiem zaangażowała się w przygotowanie i przeprowadzenie obchodów 69. rocznicy bitew pod Tomaszowem, łącznie z udziałem w rekonstrukcjach bitewnych. Jak powiedział nam dowódca jednostki Marcin Papuga - był to sprawdzian dla jednostki i rozpoczęcie nowego etapu jej działalności, jakim jest Klub Rekonstrukcji Historycznych „Tomaszów 39", który po udziale we wspomnianych rekonstrukcjach rozpoczął swoją oficjalną działalność. - Mamy już umundurowanie i wyposażenia dla jednego żołnierza z czasów II wojny światowej: Niemca i jednego Polaka z armii roku 1939 - powiedział dowódca Marcin Papuga.
W Jednostce Strzeleckiej 2019 prawdziwym pasjonatem rekonstrukcji historycznych jest Jarosław Antoszewski. On też jest organizatorem i szefem zawiązanego Klubu Rekonstrukcji Historycznych „Tomaszów 39". Trzeba wspomnieć, że tomaszowscy strzelcy już wcześniej uczestniczyli w rekonstrukcji historycznej. 25 maja br. brali udział w inscenizacji obrony Przemyśla, na wzór tej z września 1939 roku. Z braku historycznych mundurów wcielali się w ważne dla całego przedstawienia role cywilów. Ciekawostką jest fakt, że w przemyskiej rekonstrukcji brało udział tomaszowskie „orlę", bo jak inaczej nazwać dziewiętnastomiesięcznego Szymona - syna jednego ze strzelców?
W niedzielę, 5 października, tomaszowscy strzelcy brali udział w rekonstrukcji pt. „Ostatni medal", ukazującej istotny epizod bitwy wrześniowej 1939 roku, stoczonej rankiem 2 października 1939 roku przez jednostki Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie" gen. Franciszka Kleeberga, w Okolicach Serokomli koło Radzynia Podlaskiego. Brawurowy atak 2. szwadronu 5 Pułku Ułanów rozniósł w pył niemiecką kolumnę zwiadu. Za ten atak, ostatni medal kampanii wrześniowej otrzymał podchorąży Jarosław Skarżyński. Epizod ten odegrano właśnie w Serokomli - tam, gdzie autentycznie przed 69. laty stoczono walkę.
Wszyscy strzelcy tomaszowskiej jednostki - jak powiedział nam jej dowódca Marcin Papuga - wstąpili do Klubu Rekonstrukcji Historycznych „Tomaszów 39". Życzymy, aby jak najprędzej udało im się skompletować historyczne mundury i wyposażenie, by mogli godnie uczcić nadchodzącą 70. rocznicę tomaszowskich bitew Września 1939.
Marian Adam Stawecki
Tygodnik Tomaszowski Nr 42 z 20 października 2008 r.
|