"Na Roztocze" 
Pójdę na Roztocze, na zielony szlak, Pójdę na Roztocze kochać las, Pójdę na Roztocze - gdzie twe oczy Poprowadzą nas.
Ref. Na Roztocze - na zielony szlak Na Roztocze - na zielony szlak
Pójdę na Roztocze - gdzie twe oczy Poprowadzą nas.
Wezmę na Roztocze w plecak byle co, Wezmę na Roztocze dobry żart, Wezmę na Roztocze myśl palącą By ją studził wiatr.
Znajdę na Roztoczu przestrzelony hełm, Znajdę na Roztoczu wojny ślad, Znajdę na Roztoczu twego ojca Partyzancki ślad.
Zabiorę z Roztocza wodospadów szum, Zabiorę z Roztocza żółty liść, Zabiorę z Roztocza prośbę wrzosów Za rok musisz przyjść. ---------------------------------------------------- "Roztocze" Skrył się za doliną Ostatni promień słońca Ognisko rozpalone Przyjdź do nas, z nami zostań.
Teraz zawsze już - co roku Będziesz chodzić po Roztoczu Gdy przypomnisz sobie chwile te W krąg przyrody znów się udasz Byle dalej, byle dłużej Byle tylko umknąć gwarom miast.
Z daleka słyszysz głosy Z daleka słyszysz śpiew I cichy szelest rosy Ciche rozmowy drzew. ----------------------------------------------------
"Roztocze" 
Spójrz! Ile gwiazd, ile gwiazd lśni na niebie Jakby na przekór blask słońca w nich zgasł. Będę szczęśliwy gdy sobie odjedziesz Ty i Roztocze - zbyt wiele na raz.
Pójdę nad Tanew głęboką nocą, Tanew co skradła księżyca blask Patrzeć jak w wodzie jasno migoce Ta najszczęśliwsza ze wszystkich gwiazd.
Wiatr cię nie wzruszył, ni droga wprost w słońce, Drwiłaś z zachwytu i klęłaś na los, e wszystko dla mnie, że wszystko męczące Więc mam cię dosyć - powtarzam to w głos:
Wolę Roztocze z Krągłym Gorajem, Wieżę Wapielni, sosnowy las, Czartowe Pole razem z czartami, Szumy nad Tanwią, głęboki piach.
Nie mów już dłużej i tak nie zrozumiesz, e ciężki plecak, że upał, że kurz. Czaru Roztocza i tak nie pojmujesz, Pytasz dlaczego - więc mówię ci już.
Ty swojej gwiazdy szukasz na niebie Moja zaś gwiazda nad Tanwią lśni. Spadła raz z nieba w srebrzystą wodę I za Roztoczem tak tęskno mi. | "Roztoczańska ballada"
Gdy zmęczony jesteś bracie Gwarem miasta, domem, pracą Myślisz wtedy o swobodzie O przyrodzie w barwnej szacie.
Roztoczański bór cię wzywa Na spotkanie nowych wrażeń, Szum ukoi twoje żale Odpoczywasz tu wspaniale.
Inni jadą do kurortów: Rabka, Sopot, Zakopane, Lubią odpoczywać w tłumie Lecz nie każdy to rozumie.
Roztoczański szlak jest bliski I zawsze na ciebie czeka Tanew swe roztacza blaski Sopot szumi już z daleka.
Wodospady na Jeleniu, Dęby w Górecku Kościelnym, Kamieniołom w Józefowie Wszystko widzisz w blasku dziennym.
Roztoczański Park cię wita Staropolską gościnnością Wrażeń tych już nie zapomnisz I powrócisz tutaj wiosną. ------------------------------------------------ "Roztocze"
Razem z nami pani jesień przyszła na Roztocze Złote liście, strojny wrzesień w plecaku jej niosę
Za tą górą jeszcze jeden, jeszcze jeden las, Za ta nocą jeszcze jeden, jeszcze jeden brzask. Poprzez wrzosowisko wysrebrzone nocą Tam do horyzontu same nogi niosą.
Razem z nami pani jesień przy ognisku siada Minionego dnia historię sosnom opowiada.
Razem z nami pani jesień kwiatów pęk czerwony Na mogiłach tego wzgórza złożyła z pokłonem.
----------------------------------------------------- "W Tomaszowie" Na roztoczu wśród zielonych lasów Pośród wzgórz ,pagórków i wzniesień Rośnie miasto od niepamiętnych czasów A w nim kwitnie " złota polska jesień"
Czy to pachną wiosenne kaczeńce Czy upaja nas słoneczne lato Czy to jesień kładzie złote wieńce W całej polsce jest pięknie -lecz za to !
refr. W Tomaszowie , w Tomaszowie Znajdziesz wszystko ,co zechcesz tylko. W Tomaszowie ,w Tomaszowie Zadowolisz się każdą chwilką.
I choć krótko słuchasz serca bicia Ono jednak odrazu ci powie. W żadnym z miast nie ma tak pięknego życia Jakie jest w ukochanym Tomaszowie.
Ile pięknych krain się zwiedziło Cała polska kwitnie nam w oczach. Lecz piękniejszej na świecie to nie było I nie będzie od naszego Roztocza.
Kwiaty zwiędną i lato przeminie wiat się zmieni ,nie poznasz go wcale A gdy wspomnisz o kochanej swej dziewczynie Smutek w duszy ci zostanie - ale !
refr. W Tomaszowie , w Tomaszowie ... |