|
Czy gady sprzed 65 milionów lat staną się atrakcją Roztocza?
Tropy dinozaurów już są. Można je oglądać w jednej z chałup w zagrodzie sołtysa Stanisława Jachymka w Guciowie. To początek muzeum, przed którym staną rekonstrukcje gigantycznych dinozaurów. Tych z Roztocza i ich kuzynów z całego świata. Na drewnianym płocie ze sztachet przed wejściem do zagrody zawisła właśnie tablica. Zwraca uwagę, bo jest na niej wizerunek okazałego dinozaura, a obok napisy w języku polskim i angielskim. Informują, że właśnie tu znajduje się "Środkowoeuropejski Dinopark". Turyści ze zdumieniem przecierają oczy. Gdzie ten park z dinozaurami? - Będzie, będzie - odpowiada spokojnie sołtys. - Na razie mamy coś na dobry początek... - i prowadzi do sieni jednej z chałup. Właśnie tu można oglądać skały wapienne, w których odciśnięte są tropy hadrozaura, czyli 10-metrowego roślinożercy z rodziny dinozaurów kaczodziobych. Są też skamieniałe ślady dwunożnego dinozaura mięsożernego. Eksponaty są opisane w języku polskim i angielskim, potwierdzone przez Państwowy Instytut Geologiczny w Warszawie. Skąd to wszystko? To efekt sensacyjnego odkrycia, jakiego jesienią ub. roku dokonał dr Gerard Gierliński, paleontolog z PIG, przyjaciel sołtysa z Guciowa. We wsi Potok natrafił na trop dinozaura, zostawiony w skale wapiennej. Był to prawie półmetrowy odcisk tylnej stopy dinozaura kaczodziobego. Wyraźnie widać było odbite trzy grube palce bez pazurów, okrągłe jak kopyta. Dotychczas uważano, że 65 mln lat temu, czyli w epoce kredowej, obszary Wyżyny Lubelskiej, w tym Roztocza, zalewało morze (o życiu żadnych dinozaurów nie było mowy). Znalezisko dr. Garlińskiego dowodzi, że okolice Zamościa od strony Bliżowa, Guciowa, Adamowa wyglądały jak plaże Kenii, Australii czy Karaibów, po których miały spacerować gigantyczne dinozaury odżywiające się roślinami. - Wiedziałem, że w ślad za kaczodziobymi podążyły dinozaury mięsożerne. Nie myliłem się. W tym roku w tym samym miejscu znaleźliśmy kolejny skamieniały ślad, właśnie mięsożercy – potwierdza Ryszard Gerliński. Paleontolodzy z PIG mogli zabrać oba tropy, ale stwierdzili, że byłaby to strata dla okolicy. Uznano, że będzie to początek Roztoczańskiego Parku Kredowego. Znalezione tropy wykopano i przeniesiono do zagrody sołtysa. Tam je opisano i udostępniono do podziwiania turystom. Jak zapewnia Jachymek, to dopiero początek. Sołtys razem z paleontologami z PIG chcą stworzyć w Guciowie prawdziwe muzeum paleontologiczno-archeologiczne. Najlepszym miejscem do eksponowania okazów byłby sąsiadujący z zagrodą budynek byłej szkoły (jej właścicielem jest Skarb Państwa). Dlatego tropiciele dinozaurów, by zrealizować pomysł, zamierzają rozpocząć rozmowy z wojewodą lubelskim. W szkole można byłoby oglądać, zgromadzone przez sołtysa, skamieniałości, minerały i meteoryty, a przed nią – rekonstrukcje (w skali 1:1) dinozaurów. Roztoczański Park Kredowy ma być częścią Środkowoeuropejskiego Dinoparku. W planach jest stworzenie ścieżki transeuropejskiej, łączącej wszystkie ślady dinozaurów, od Portugalii po Guciów oraz od Włoch po Szwecję. Dinopark w Guciowie będzie drugim parkiem jurajskim w Polsce. Pierwszy powstał dwa lata temu w Bałtowie w Górach Świętokrzyskich. Jest atrakcją regionu. W sezonie przyjeżdża tu ok. 200 tys. turystów. To gigantyczny plac zabaw, pełen zrekonstruowanych dinozaurów. Guciów miałby być nieco mniejszym centrum, służącym jako ośrodek edukacyjny. her
Tygodnik Zamojski 08.11.2006
|