W ostatnich dniach grudnia ub. roku, władze Zamościa przekazały długo oczekiwaną wiadomość: tzw. fundusz norweski przyznał miastu dotację w wysokości ponad 6,6 mln euro na rewitalizację zespołu fortyfikacji otaczających pierścieniem Stare Miasto. Rzecz w tym, że pieniądze zostaną wyłożone nie tylko na samą konserwację murów fortecznych - prace będą zakrojone znacznie szerzej. Potrwają kilka lat, ale jeszcze w tym roku, w pierwszej jego połowie, rozpocznie się renowacja Bastionu VII oraz Bramy Szczebrzeskiej. W tej ostatniej, oczywiście po remontach, powstanie punkt informacji kulturalno-turystycznej, do której prowadzić będzie - uwaga! - rozłożysty pasaż spacerowy. Tej promenady na razie nie ma, ale będzie! Zdaniem Jana Radzika, dyrektora Wydziału Planowania Przestrzennego, Ochrony Zabytków i Budownictwa Urzędu Miasta, zamknięcie dla ruchu samochodowego ulicy Akademickiej jest tylko kwestią czasu. - No, może nie na całej długości - podkreśla dyrektor Radzik. - Akademicką samochody będą jeździć tylko od ronda przy kościele pw. św. Katarzyny do skrzyżowania z ulicą Królowej Jadwigi.
A dalej? Samochody nie będą miały wjazdu, za to wytyczone zostaną nowe place: Broni i Katedralny. Bezpośrednio z Rynku Wielkiego będzie się więc wychodzić pod pomnik Hetmana Jana Zamoyskiego, i dalej do pałacu Zamoyskich, gdzie - o tym też się mówi od dawna - powstanie centrum kongresowe. Ten pomysł też posunął się o krok do przodu - Ministerstwo Sprawiedliwości obiecało bowiem sfinansować budowę nowego gmach dla zamojskich sądów. Kupiono już nawet działkę przy ul. Wyszyńskiego (obok hipermarketu „Nomi").
Sprawa przeprowadzki sądu jest więc tylko kwestią czasu i dla dawnej siedziby Zamoyskich trzeba będzie szukać nowej funkcji. - Mam nadzieję, że nowy gmach sądu powstanie na tyle szybko, że zdążymy jeszcze wystąpić o fundusze unijne na zagospodarowanie pałacu w ten sposób, by mógł służyć turystom - mówi Tomasz Kossowski, sekretarz miasta.
Skoro część ulicy Akademickiej ma zostać zamknięta, a ruch z centrum miasta w stronę Karolówki skierowany zostanie na ulicę Królowej Jadwigi, to jasne staje się, że w ten sposób zarysowuje się nowa trasa małej obwodnicy wokół Starówki. Nowa, bo sam pomysł ograniczenia ruchu samochodów w zabytkowej części miasta nowy nie jest - rozważają go kolejne zarządy miasta. I tak, proponowano już między innymi zamknięcie ulicy Partyzantów i zamurowanie przestrzeni pomiędzy Bramami Lwowskimi - Starą i Nową (prezydentura Marka Ciastocha) oraz utworzenie pasażu spacerowego na ul. Łuksińskiego (Marka Grzelaczyka). Teraz planuje się, że główne trasy przejazdu będą przebiegały ulicami Królowej Jadwigi i dalej Dzieci Zamojszczyzny oraz ul. Szczebrzeską, Drogą Męczenników Rotundy (nad rzeką Łabuńką ma być budowany jej nowy odcinek - to przewiduje plan przestrzenny) aż do ul. Lipskiej. Czy tym planom bliżej jest do rzeczywistości niż ich poprzednikom? O tyle bliżej, że Zamość czerpie teraz pełnymi garściami z unijnej kasy. Tylko w tegorocznym budżecie miasta zaplanowano pozyskanie ponad 80 mln zł dotacji, w tym 30 mln zł na budowę dróg. Unijne programy mają być tymczasem dostępne do 2013 roku.
- To jednak mimo wszystko kwestia lat - zastrzega Barbara Skórzyńska-Terlecka, zastępca dyrektora Wydziału Planowania Przestrzennego.
Również od długiego już czasu, w kolejnych planach zagospodarowania przestrzennego miasta, pojawia się postulat likwidacji przebiegających przez Zamość torów kolejowych do Hrubieszowa. To wręcz niezbędne, by w pełni zrekonstruować pierwotny układ fortyfikacji tej części miasta. O ile jednak jeszcze niedawno kolej nie chciała nawet słyszeć o rozebraniu torów linii 72, o tyle teraz zmienia zdanie, choć stawia warunki. I nic dziwnego, bo ruchu pasażerskiego już na tej trasie nie ma, a w ciągu doby przejeżdżają nią jedynie dwa pociągi towarowe.
Anna Rudy, Karol Kozyra
Tygodnik Zamojski
24-30 stycznia 2007 r.
nr 4 (1415)