Strona główna arrow Archiwum Nowości arrow NASI W MAZOWSZU
| wtorek, 27 październikaa 2026| Imieniny obchodzą: Iwony, Sabiny, Wincentego|
 
 

Lokalna Organizacja Turystyczna ROZTOCZE

Turystyka
Informacja turystyczna
Noclegi
Noclegi -rezerwacje (cały świat)
Agroturystyka
Gastronomia
Szlaki rowerowe
Szlaki piesze
Spływy kajakowe
Stadniny koni
Ścieżki Edukacyjne
Rozkłady Kolej, PKS, BUS
Biura turystyczne
Organizacje
Grupa PGR
Menu witryny
Strona główna
O serwisie
O regionie
Wydawnictwa
Przewodnik
Roztoczańskie tematy
Atrakcje
Etnografia
Ekologia
Galeria zdjęć
Szukaj
Kontakt
Linki
Księga Gości
Mapa serwisu
Z poradnika grafomana
Mapy miejscowości
Zamość
Szczebrzeszyn
Zwierzyniec
Krasnobród
Susiec
Tomaszów Lubelski
Kultura
Zamość i Roztocze

Prezentacja
Advertisement
Aktualności
NASI W MAZOWSZU Drukuj
Nawet ważący 14 kg kostium potrafi zawirować w tańcu niczym lekki tiul. Nogi niosą artystów, a ci tańcem i śpiewem rozsławiają Polskę

- Co tam w tym Zamościu tyle zdolnych ludzi? Szkoła baletowa jakaś tajna działa, bo o żadnej nie słyszałam? – dziwiła się Mira Zimińska-Sygietyńska, założycielka „Mazowsza”. Przesłuchiwała Michała Habera, chłopaka z Zamościa. Rzeczywiście, artystów z Zamojszczyzny jest w mazowszańskim zespole więcej. A tam, wiadomo, trafiają najlepsi z najlepszych.


- Gdy oglądałem występy „Mazowsza", aż mi dech zapierało. Gdybym tak ja tańczył w zespole? - Tomasz Milczuk z Zamościa marzył, by kiedyś zostać artystą „Mazowsza". - Ale zawsze myślałem, że to nieosiągalne dla amatorów. A jeszcze z małego miasteczka... To marzenie.

- A jednak się spełniło, nie tylko jemu.

Zamojszczyzna ma spory wkład w blisko 60-letnią historię Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca im. Tadeusza Sygietyńskiego „Mazowsze" ma swój spory wkład. Niemal od początków powstania zespołu (do ubiegłego roku) pracował tu człowiek z Tomaszowa Lubelskiego. To Mieczysław Piwkowski, twórca większości mazowszańskich piosenek.

- To pan Miecio jeździł z Tadeuszem Sygietyńskim po polskich wsiach i spisywał nuty lokalnych przyśpiewek i regionalnych piosenek. Potem je ożywiał i włączał do naszego repertuaru - mówi Michał Haber, pracujący także w dziale promocji PZPiT „Mazowsze". - To bardzo lubiany przez wszystkich człowiek-orkiestra. Chyba nie było instrumentu, na którym pan Miecio by nie zagrał.

Dziś w „Mazowszu" pracuje piątka naszych. Michał i Kasia Haberowie. Roztańczone i rozśpiewane małżeństwo, od 10 lat w „Mazowszu", w parze prawie od zawsze. Poznali się jako 7-lakowie. Ich mamy, polonistka i rusycystka w I LO w Zamościu, dogadały się i posłały dzieci do Zespołu Pieśni i Tańca „Zamojszczyzna". Michał i Kasia zostali ustawieni w jednej parze. Przetańczyli razem 12 lat.

- Kasia zawsze mi się podobała, ale ona nie zwracała na mnie uwagi. Byłem jej tancerzem i tyle - wspomina pan Michał. On zdał maturę w „Zamoyskim", ona - w „ekonomiku". Po egzaminie dojrzałości oboje wystartowali w przesłuchaniach do „Mazowsza", zostali przyjęci i przydzieleni do chóru (to nie znaczy, że nie tańczą). Pani Kasia została nawet solistką zespołu. To ona wylansowała w „Mazowszu" słynny przebój Ireny Santor „Ej, przelecieł ptaszek".

Od 2000 r. Michał i Kasia są parą... małżeńską. Dziś mają rocznego synka Emiliana. Mieszkają w bursie dla artystów zespołu w Karolinie (tu mieści się siedziba „Mazowsza"). Synek nieraz zabierany jest na próby, taniec i śpiew ma we krwi.

Haberowie, mimo ciągłych wyjazdów z zespołem, skończyli studia. Pani Kasia - ekonomię, pan Michał - polonistykę (specjalizacja - dziennikarstwo).

Wiadomo, zespół to młodzi ludzie. Coś potem trzeba robić, bo - jak podkreślaja artyści - nie da się pracować tu do 65. roku życia. A ostatnio zmieniły się przepisy emerytalne, odbierające artystom przywilej odejścia na emeryturę po 15 latach pracy w zespole. Pan Michał już pracuje dodatkowo w dziale promocji. To lubi i zdradza, że z tym zajęciem wiąże swoją przyszłość. Chętnie opowiada o bogatej historii zespołu, o dokonaniach, wyróżnieniach, planach. Tymi wiadomościami sypie jak z rękawa.

- Mazowsze to prawdziwy obieżyświat. Dało prawie 6 tys. koncertów w kraju i za granicą, dla prawie 15 mln widzów. Zespół przemierzył 1,6 mln km, 200 razy koncertował za granicą, w 46 krajach, na 6 kontynentach... - wylicza pan Michał. Jemu (i jego żonie) najbardziej utkwiły wyprawy do Brazylii i Chin. Właśnie o nich Haberowie opowiedzą w TVP 2 (9 maja) w programie „Pytanie na śniadanie".  

Jadwiga Hereta

Tygodnik Zamojski
16 maja 2007 r.

« wstecz   dalej »

Biuro Turystyczne QUAND - wycieczki na Ukrainę, po Roztoczu

roztocze sklep księgarnia mapy przewodniki ukraina lwów

Pogoda na Roztoczu
Informacja Tur.

Współpraca

Roztocze na FB
Media


Księgarnia
Reklamy
Kliknij tu...
Kliknij tu...
Licznik odwiedzin
Odwiedziło nas: 12835605 odwiedzających
 
Góra Góra